Blog Krzysztofa Matysa

Podróże i coś więcej.

Biura podróży stawiają na Bałkany

W targowej edycji „Wiadomości Turystycznych” (listopad 2015 r.) Agnieszka Rodowicz napisała:

Bałkany to mocna mieszanka kulturowa, etniczna, religijna. Na jednej ulicy stoją obok siebie kościoły katolickie, prawosławne cerkwie i meczety, a słodycz baklawy przełamuje ostry smak papryki.

Krótki cytat trafnie oddaje klimat miejsca. Nie wyczerpuje tematu, to byłoby zbyt proste, wszak Bałkany obfitują w wiele kontekstów i znaczeń, ale pomyślałem, że to smakowe porównanie wygląda całkiem obiecująco. Sugeruje coś ciekawego i oryginalnego. A przecież w podróżach właśnie o to chodzi.

Biorąc pod uwagę kilka ważnych okoliczności, takich jak położenie regionu oraz jego turystyczne możliwości, śmiało można postawić tezę, że Bałkany są obszarem o niewykorzystanym potencjale. No może z wyjątkiem Chorwacji, od lat już bardzo popularnej. No i oczywiście Grecji, ale ta już od wielu lat funkcjonuje na odrębnych zasadach (dzięki długiej przynależności do świata zachodniego i Unii Europejskiej).

Albania, plaża w Durrës

Albania, plaża w Durrës

Bywa, że zapominamy jak duży jest to obszar. Rozciąga się od Rumunii po Chorwację. Od Morza Czarnego po Adriatyk. Region dysponuje długą i silnie rozwiniętą linią brzegową, obfitującą w półwyspy, mniejsze i większe wysepki. Ciepłe morze i plaże. Wiele turystycznych możliwości.

Gdybyśmy chcieli wyznaczyć prostą geograficzną granicę Półwyspu Bałkańskiego, to należałoby narysować linię w przybliżeniu od Odessy do Triestu (Bałkany kończą się na Słowenii). Tak więc znalazłby się tam i fragment czarnomorskiego wybrzeża Ukrainy (Budziak) oraz południe Mołdawii (Gagauzja). Swoją drogą tamte okolice to również bardzo ciekawy obszar i ciągle mało znany wśród turystów. Sama delta Dunaju jest już dużą trakcją. A przecież znajdziemy tam jeszcze Białogród nad Dniestrem, mickiewiczowskie stepy Akermanu, całkiem dobre winnice oraz fenomenalną społeczność staroobrzędowców w Wilkowie. Więcej o tym w artykule: Ukraina i Mołdawia.

W wielu tekstach znajdziemy sporo rzeczy oczywistych i szybko zmontowanych opisów typu: góry, piękne zabytki, różnorodność kultur oraz wyśmienita kuchnia. Jak chociażby w przewodniku Bezdroży (wydanie V, 2013 r.):

Bałkany to region, który ma moc przyciągania, wręcz uzależniania. Przyczyny bywają rozmaite: niezwykła przyroda – dzikie skaliste góry, sąsiadujące z ciepłym morzem, burzliwa historia, cenne zabytki wszystkich epok, a także eklektyczna kultura, w której przeplatają się wpływy wielu narodowości, chrześcijaństwa i islamu. Jeśli dodamy do tego wspaniałą kuchnię, aromatyczne alkohole, żywiołową muzykę, a nade wszystko spontaniczność mieszkańców, łatwiej będzie zrozumieć, dlaczego tak wielu uległo magii tego wyjątkowego zakątka Europy.

Ale też nie ma się czemu dziwić. Bo jak inaczej w kilku zdaniach przedstawić tak różnorodny, ciekawy i bogaty w atrakcje region. Pewnie, że lepiej pisać o rzeczach nieoczywistych. Dlatego też poświęciłem sporo uwagi Albanii, ale już nie powszechnie znanej i często odwiedzanej Chorwacji. Ta pierwsza, długo spychana na margines zainteresowania branży turystycznej, wciąż jest nieco egzotyczna i tajemnicza. Dzięki temu całkiem blisko mamy kraj, który może nas zaskoczyć, zaciekawić i zaoferować sporo atrakcji. Zobacz artykuł Albania to nie Afganistan.

I właśnie Albania jest jednym z kierunków, na które w stawiają biura podróży. Sezon letni w przyszłym roku zapewne będzie uboższy o Egipt i Tunezję. Krajów tych albo nie będzie w ofercie, albo nie będą cieszyć się dużym zainteresowaniem. Czym je zastąpić? Musi być w miarę blisko i niedrogo. Turcja i Grecja nie wystarczą do przejęcia całego ruchu. Trzeba szukać nowych możliwości. Uwaga branży w sposób naturalny wędruje w kierunku Bałkanów. Chorwacja jest oczywista, Czarnogóra też już została odkryta. Na swoją kolej czeka Albania. Obfitość plaż sprzyja rozwojowi letniej turystyki. Wybudowano sporo całkiem dobrych hoteli. Szczególnie polecam region na północy kraju (Durrës i Golem). Jest tam znacznie mniej ludzi niż w zatłoczonej Sarandzie, w której wypoczywa również wielu Greków z pobliskiego Korfu. Co ważne, w Albanii jest bezpiecznie, mamy śliczne góry i zabytki oraz ciekawą kuchnię, więc obok wypoczynku na plaży rozwijać można też wycieczki. Zobacz mój wcześniejszy artykuł: Turystyka w Albanii.

Objawieniem najbliższego sezonu może okazać się Rumunia, aż dziwne, że do tej pory tak słabo obecna w ofercie polskich biur podróży. Wieść niesie, że jeden z dużych touroperatorów przymierza się do tego kierunku. Najlepszym obszarem rumuńskiego wybrzeża jest odcinek na południe od Konstancy. Znacznie wcześniej doceniono Bułgarię, do której latem tego roku próbowano przerzucić część turystów do tej pory wybierających Egipt i Tunezję.

Plaża w Rumunii

Plaża w Rumunii

Wyzwaniem może być brak doświadczenia polskich biur podróży. Pracownicy nie znają tych kierunków, brakuje dobrych kontaktów i wiedzy o specyfice miejsca. Poza tym nowość zawsze może spotkać się z brakiem zainteresowania. Dobrym przykładem jest letni wypoczynek w Gruzji. Po kilku latach prób z czarterem do Batumi Itaka wycofała się z tego pomysłu. Plażowanie w Gruzji nie cieszyło się dużym powodzeniem. Powód? Poza pogodą (w Batumi często pada) znaczenie mogło mieć także niezrozumienie gruzińskiej specyfiki. Dużo o tym by mówić. Zainteresowanych odsyłam moich artykułów, np. tu: Gruzja nie jest kierunkiem dla każdego.

W sprzyjających okolicznościach turystyka powinna rozwijać się na całym północnym i zachodnim wybrzeżu Morza Czarnego. Z wiadomych powodów poza naszym zasięgiem jest Krym. Tam, podobnie jak w separatystycznej Abchazji, rozwijać się może turystyka rosyjska. Ale już całe wybrzeże od Odessy na południe, jest w naszym zasięgu. Wyłączyć trzeba tylko leżącą na pograniczu rumuńsko-ukraińskim deltę Dunaju, bo to obszar chroniony ze względu na unikalne walory przyrodnicze.

Wydaje się, że w nadchodzącym roku kierunki rozwoju będą determinowane nie tylko przez gusta turystów i plany organizatorów, ale też przez sytuację polityczną, dziś trudną do przewidzenia. Wydarzyć się może wiele. W tej sytuacji biura podróży muszą wkalkulować ryzyko, obstawiając takie a nie inne destynacje.

Z wiadomy względów największy nacisk położyłem na turystykę masową, związaną z wypoczynkiem na plaży. Warto jednak pamiętać o tym, że Bałkany są świetnym celem wycieczek objazdowych. Duży i zróżnicowany obszar stwarza warunki do organizacji wielu interesujących tras. Tu znajduje się artykuł omawiający najważniejsze turystyczne atuty Serbii, Bośni i Hercegowiny.

Wycieczka do Albanii i Kosowa

Poprzednie

Etiopia. Największe atrakcje

Następne

Ranking najmniej popularnych krajów

Komentarzy: 33

  1. interesuje mnie Albania , wybrałam jednak Grecję.Wyjeżdżam w maju na Zakyntos.

    • Nie rozumiem jak w tym momencie można wykupić wycieczkę na Zakyntos. Połowa Grecji cierpi przez uchodźców. Jest niebezpiecznie, do tego brud, smród i ubóstwo – sytuacja wyklarowana przez uchodzców. Z każdym dniem liczba nielegalnych imigrantów się zwiększa i strach pomyśleć co będzie na wiosnę. Jest tyle pięknych miejsc na świecie, więc nie rozumiem po co się pchać do Grecji w tym okresie. Rozumiem – piękne plaże, klimiat, ludzie itd, ale spokojnie mozna by bylo zobaczyc to za kilka lat jak atmosfera sie troche uspokoi, ale widzę nie każdy patrzy na bezpieczeństwo. Osobiście źle bym się czuł nie móc swobodnie poruszać się na wakacjach tylko dlatego, że banda oszołomów grasuje po mieście.

      • Byłam w tamtym roku na Zakyntos. Ta wyspa jest z prawej strony Grecji i nie ma tam uchodźców bo jest dla nich za daleko. Bliżej mają wyspy z prawej strony. Także myślę , że koleżanka będzie zadowolona.

      • Uchodźcy na Zakynthos, hmmmm ciekawe…. zanim napiszesz cokolwiek, spójrz proszę na mapę, czasami warto….

    • hej,
      powiem jedno, Zakyntos to jest po prostu cud wyspa !! Ja się zakochałem , bierz samochód od razu, szkoda czasu na siedzenie przy hotelowej plazy . To były wakacje mojego zycia!!! Mogł bym tu pisać i pisać jak bardzo mi się podobalo, nie chciałem wracac. Podpowiem tylko ze polecam zainstalowac sobie ze sklepu play nawigacje offline „zakynthos Island offline map” . (ma obecnie ocene 2.0 bo jest jedna ocena :)) ) Nie kupujcie zadnych papierowych map, za dużo czasu stracicie. Ja miałem autko na 4 dni i zobaczyłem kazdą zatoczke która chciałem, wszystko co wcześniej przeczytałem ze warte jest zobaczenia. Do tego mega mega mega polecam wycieczke z biura zante magic tour do zatoki wraku polaczoną z wizyta w lokalnej winiarni:DDD tam już na wejściu się upijecie i reszte czasu będziecie mieć mega uśmiech na twarzy ::DDDDD najlepszy był operator tej wycieczki czyli Michał, swietnie przedstawil kazde miejsce jakie ogladalismy !!!!!!! A wiec zakynthos to wg mnie najlepsza wycieczka na jakiej byłem w zyciu. pozdrawiam !!!!!!!!!!!!! i zazdroszcze!!!!!!!!!!!!

  2. ~Megi

    Polecam Albanie i Czarnogóre.

  3. Albania? Najbrudniejszy kraj Europy. Zero oczyszczalni ścieków, nie uznają wysypisk śmieci z za nie robią im rzeki, a to potem wszystko spływa do morza…

    Na plaży obok padliny znaleźliśmy m.in. strzykawki i inne odpady medyczne

    Polecam takie atrakcje, szczególnie rodzinom z dziećmi… Nigdy więcej

  4. ~Mel

    Nie lubię hate’u ale co za ignoranci geograficzni tu grasują. Mówi sie wschodnia i zachodnia cześć Grecji lub na zach lub wschód od Peloponezu.
    Byłem w Grecji centralnej i na Zakynthos i mówienie o imigrantach chyba nie ma sensu. Może na wschodzie i północy Grecji ale nie widziałem.

  5. ~polska Rumunka z powołania lol

    Wegry, Rumunia, Mołdawia – wspaniali ludzie, piekna przyroda, super kuchnia. Bardzi chcialabym sie wybrac i nawet planowałam, ale po rozmowach z obywatelami tych krajow odpuscilam sobie ze wzgledu na niezwykla sytuacje tam panujaca. Moze z biurem podrozy byloby ok, ale wszyscy mowia ze aktualnie to maja tam dosc brudno i niebezpiecznie.

    • Jaka sytuacja? Co niby dzieje się w Rumunii? A w Mołdawii? A może masz problem z czytaniem? Bo łatwo znaleźć potreebne informacje…

      • Nie bardzo rozumiem, co to za niezwykła sytuacja wywołuje Twoje obawy. Na Węgrzech i w Mołdawii byłam króciutko, ale w Rumunii spędziłam łącznie ponad 8 miesięcy, także w czasach, kiedy Rumunia była jeszcze poza UE – uwierz mi, że jedyne, czego się obawiałam, to bezpańskie psy, kiedy wracałam późnym wieczorem sama do domu czy do hotelu. Zdecydowanie polecam każdemu, kto szuka wspaniałej przyrody, ciekawych zabytków i przyjaznych ludzi niezbyt daleko od Polski.

    • Chyba zbyt łatwo ulegamy stereotypom. Polecam po prostu sprawdzić. Ja lubię takie kraje, choćby z tego powodu, że jest tam mniej turystów. Znam dobrze Mołdawię – bezpieczny i przyjazny kraj. Polecam! Więcej tu: http://moldawia.blog.pl/


  6. ~dorcia:

    interesuje mnie Albania , wybrałam jednak Grecję.Wyjeżdżam w maju na Zakyntos.

    Znakomity wybór! Wyspa jest przepiękna, bardzo urokliwa i można się podczas pobytu wspaniałe zrelaksować.

  7. Byłem na Bałkanch nie raz…Ale jeśli pojadą tam turyści zorganizowani, to wybiorę Mołdawię! Albo Białoruś? Byle dalej od tej niedorobionej bandy z olinkuzif!

  8. Polecam Albanię, ale dojazd własnym samochodem, po drodze można zatrzymać się w Macedonii i Serbii. Po upadku reżimu ludzie wrócili min z Grecji, Włoch, więc otwierając swoje własne pensjonaty, restauracje wnieśli dużo akcentów europejskich. Hotele i restauracje bardzo czyste. Jedzenie pyszne, plaże kamieniste, ale za to woda przeźroczysta. Polecam osobom, które nie mają zbyt dużego budżetu na wyjazd a nie chcą się ograniczać na wakacjach :):)

  9. ~max

    Obstawiam w 2016 ze 3/4 turystów wybierze baltyk… A tam juz centusie zacieraja ręce!

  10. Nie mają racji ci, którzy mówią, że strach jechać do Grecji. Ja byłam w tym roku na Kosie. Właśnie na tym Kosie greckim, który pokazywano w telewizji z ogromną liczbą uchodźców. Pojechaliśmy do miasta Kos-stolicy wyspy, żeby zobaczyć miasto, ale i całą sytuację. W samym centrum miasta było sporo uchodźców, ale nie było mowy o tłumach, było spokojnie i bezpiecznie. Ludzie ci skomasowani byli w okolicy punktu wydającego dokumenty i miasto normalnie funkcjonowało. Na jednym ze skwerów koczowały rodziny z dziećmi, chyba Syryjczycy, a na mieście widać było po kilku mężczyzn spacerujących bez celu, ale jak dla mnie byli to raczej obywatele np.Bangladeszu. Poza stolicą nie widziałam ani jednego uchodźcy, nawet już poza ścisłym centrum stolicy, a przecież ta wyspa jest naprawdę malutka.

  11. pochwal się gdzie byłeś,bo piszesz kolego głupoty

  12. ~Paweł

    Węgry, zakochałem się w ludziach i kraju. Sofok piękne miasto i Balaton… Tiffany, lawenda, widoki, kuchnia, palinka. Pozdrawiam

  13. ~Paweł

    Węgry, zakochałem się w ludziach i kraju. Sofok piękne miasto i Balaton… Tihany, lawenda, widoki, kuchnia, palinka. Pozdrawiam

  14. Albania jest wspaniała – rajskie. dziewicze plaże, o wiele lepsze niż na Corfu! Ale nie Durres! Durres jest ohydnym kurortem wypełnionym betonowymi hotelami z mnóstwem turystów i wstrętną wodą. Na południe od Vlory jest raj! Dzikie plaże otoczone klifami, biały piasek, urocze miasteczka o oryginalnej architekturze! Blue Eye – źródło i jezioro jest nie do opisania. Jest mało informacji na temat Albanii ale jak chcecie zdjęcia to znalazłam tutaj: http://www.adventurous-travels.com/search/label/Albania

  15. Jak ktoś wcześniej zauważył, turystyka w 2016 roku ukierunkowana będzie w większości na nasz rodzimy Bałtyk oraz w niewielkim procencie Bałkany. Dobre, bo polskie.

  16. Hipki jacy uchodzcy? W Grecji brak,Rumunia jest prawie tak samo cywilizowana jak Polska,Bulgaria juz niekoniecznie.Co do Wegier to iscie wschodnio europejskie panstwo,jak wszedzie.We Francji,Wielkiej Brytanii i w Niemczech jest o wiele bardziej niebezpieczniej anizeli Grecja,Wegry,Bulgaria,Rumunia.Tu sa ludzie pomocni,chetniej kontakty nawiazuja,nie boja sie turystow,ze pieniadze beda chcieli od nich,a najbezpieczniej w europie to jednak Bialorus,Tak bezpiecznego miejsca na ziemi ze swieca szukac.

  17. Kocham Bałkany zachodnie! <3 wprawdzie Chorwacja trąci komerchą, ale Czarnogóra jest kameralna… i przepiękna. Wspaniali otwarci ludzie. Ja posługuję się językiem serskim i chorwackim, więc spotykam się zawsze z jeszcze większą dozą sympatii. W Ulcinju piękna piaszczysta 12-kilometrowa plaża. W Budvie życie noce, wspaniałe stare miasto i dobra baza wypadowa. Byłam w Czarnogórze 3 razy, ale wciąż widziałam niewiele i tęskno mi za tym krajem. Polecam wszystkim 🙂

    PS. Ceny dla Polaków też przystępne – w większości 😉

    • Asia, poradź, z tych wszystkich którzy Cię tam na Bałkanach zajechali którykolewiek rokuje czy szukasz dalej dozy sympatii ? 🙂

  18. Grecja piekna cudowna polecam peloponez korynt sczęsliwi ludziesłońce i plaża. zajmuje sie turystyka i polecam swoje okolice . zaprasam do siebie i na strone FB. grecja wczasy noclegi oraganizacja pobytu

  19. Ja podróżowałem z rodziną po bałkanach w dość nietypowy sposób – bo kamperem. Wypożyczalnia kamperów okazała się tańszym i nieco sprytniejszym rozwiązaniem, jedziesz gdzie chcesz, zwiedzasz co chcesz, śpisz gdzie chces. Polecam! a bałkany piękne 😉

Dodaj komentarz

Działa na WordPress & Szablon autorstwa Anders Norén