Blog Krzysztofa Matysa

Podróże i coś więcej.

Święto truskawki

Jak szybko można zjeść kilogram truskawek? Ile waży największa truskawka? Jak smakuje najlepsze truskawkowe ciasto oraz jak wygląda pokaz truskawkowej mody? O tym wszystkim można się było przekonać w miniony weekend na największej truskawkowej imprezie w kraju.

 

Były to jubileuszowe, bo piętnaste, już Ogólnopolskie Dni Truskawki w Korycinie.

 

Wielkie tłumy przyciągnął koncert zespołu Boney M. Stałem z boku i przyglądałem się jak ludzie podrygują w rytm muzyki. Tak sobie myślałem, że lata temu, chyba nikt z nich nie przypuszczał, że ten zespół kiedyś wystąpi na korycińskich błoniach.

 

Całkowicie zwariowaną konkurencję w jedzeniu truskawek na czas wygrał Paweł Marchel. Żeby wziąć udział w zabawie, przyjechał z Londynu. Wie, że jest mistrzem, konkurs wygrał po raz dziesiąty. Kilogram truskawek odszypułkował i zjadł w 2 minuty i 17 sekund.

   

Korycin to niewielka miejscowość w województwie podlaskim. Kiedyś to była zupełnie biała plama na turystycznej mapie. Znam dobrze te okolice, to moja rodzinna gmina. Ani rzeki, ani jeziora. Nie ma gór, ani szczególnych zabytków. Teren płaski, pola uprawne. Żadnego powodu aby się tam wybrać. Kto mógł, raczej uciekał.

 

A przecież miejsce to ma kilka niezaprzeczalnych atutów, w oparciu o które można zbudować coś zajmującego. Pierwszym jest położenie na trasie z Białegostoku do Augustowa i dalej w kierunku Litwy. To bardzo ruchliwy ciąg komunikacyjny. Trzeba tylko zwrócić na siebie uwagę i dać powód kierowcom aby chcieli się tam zatrzymać. Drugi to potencjał miejscowego rynku. Dookoła nie ma żadnych atrakcji, niemal żadnych propozycji spędzania wolnego czasu. A okolica wcale nie jest biedna. Dobrze funkcjonuje tu rolnictwo.

 

Ma też ten region swoje skarby. Długo były ukryte. Nowoczesność spowodowała, że gdzieś je pochowano. Zarosły chwastami zapomnienia. Na szczęście, i bardzo mądre działania władz gminy, i zew rynku, spowodowały, że przypomniano sobie o nich. Wymieńmy dwa:

 

·   Sery korycińskie. Dziś, w naszym regionie, każdy już je zna. Wiele osób je ceni. To absolutny rarytas dla miłośników żółtych serów. Ale przecież kilkanaście lat temu już prawie nikt o nich nie pamiętał. Wielkie brawa gminie Korycin za wskrzeszenie tego wyjątkowego regionalnego produktu. Nie próbowaliście? Zachęcam! Jeden warunek. Musi to być prawdziwy ser koryciński. Z mleka od prawdziwej krowy, karmionej prawdziwą trawą. Zagadkowe jest pochodzenie technologii ich produkcji. Skąd tu żółte sery? Miejscowi mówią, że przepis zostawili bądź to szwajcarscy żołnierze po rozegranej obok Korycina wielkiej bitwie w trakcie potopu szwedzkiego, bądź Francuzi maszerujący z Napoleonem na Moskwę.

 

·   Wiatraki. Z racji na to, że mało było tu cieków wodnych, które mogłyby napędzać mechanizmy młynów, korzystano z siły wiatru. Na całym tym terenie, wiatraki były powszechnym elementem krajobrazu. Co ciekawe, powstawały tu urządzenia różnego typu: holendry, koźlaki, paltraki i najciekawsze bo spotykane tylko tu – wiatraki sokólskie. Za każdym razem jadąc trasą Białystok – Augustów, przyglądałem się ostatnim, w sporej części zrujnowanym już, reprezentantom tego wyjątkowego budownictwa. Stoją samotnie w polu i niszczeją. A przecież to wymarzone obiekty na restauracje, małe hoteliki i muzea. Słowem mogłyby być wizytówką regionu. I oto, gmina rekonstruuje jeden z nich. Stanął dumnie w najlepszym miejscu. Będzie zapraszał do Korycina.

 

Bywam tam raz do roku, właśnie na Dni Truskawki. I widzę jak się zmienia. Wykopano duży zalew, jest miejsce na plażę i na kajaki. Zbudowano „Orlika”. Teraz ten wiatrak i koncert Boney M. na łące, na której do tej pory pasły się tylko krowy. Wiem, wiem, wielu z nas było na lepszych koncertach, ale w tym miejscu, to coś naprawdę niezwykłego. Brawo gmina!

………………………………………………………………………………………

Krzysztof Matys Travel – autorskie biuro podróży.

Poprzednie

Opóźnione wakacje

Następne

Czy biura podróży oszukują?

Komentarz: 1

  1. ~GeoGrzes

    Rzeczywiście niezła promocja miejscowości, ale Boney M. to już hit.. gratka dla starszych jak i młodszych :))Zapraszam na mój geograficzny blog http://www.geogrzes.blog.onet.plnajnowszy artykuł porusza sprawę zawodu geografa i jego miejsca na rynku pracy.

Pozostaw odpowiedź ~GeoGrzes Anuluj pisanie odpowiedzi

Działa na WordPress & Szablon autorstwa Anders Norén