Blog Krzysztofa Matysa

Podróże i coś więcej.

Tag: suwalszczyzna

Turystyczna Polska Wschodnia

Piękne miejsce, polska egzotyka. Główne atuty regionu, to wielokulturowość, bogactwo tradycji i wspaniała przyroda. Nie bez znaczenia jest także położenie, za miedzą mamy Litwę oraz Białoruś. Ta ostatnia ma opinię kraju mniej dostępnego, ale od nas, z Białegostoku, bez żadnego problemu organizujemy tam piękne wycieczki. Zobacz: Wycieczka na Białoruś.

Takie widoki tylko u nas! Żubr na ulicy w Białowieży. Fot. I. Smerczyński

Takie widoki tylko u nas! Żubr na ulicy w Białowieży. Fot. I. Smerczyński

Na blogu jest już trochę materiału na ten temat. Przez lata zamieściłem sporo wpisów o poszczególnych miejscowościach, od Sejn po Zamość. Pisałem też o interesujących faktach i zjawiskach z naszego regionu, m.in. o coraz słynniejszym duchu puszczy i prawosławnym sylwestrze, obchodzonym 13 stycznia.

Niestety, jest to też region niewykorzystanych możliwości turystycznych. Są oczywiście perełki, takie jak chociażby Białowieża, tyle, że to pojedyncze punkty, niczym wyspy na oceanie. Dlaczego tak jest? Brakuje promocji. W części wynika to z podejścia władz w Warszawie, które nasz region od lat traktują jako klasyczną Polskę B. Pamiętam jak dwa lata temu przekonywałem Polską Organizację Turystyczną do idei promocji naszego regionu wśród chińskiej branży turystycznej. Łatwo nie było. Sporo czasu zajęło zanim zdołałem wytłumaczyć centrali POT w Warszawie, że Polska Wschodnia jest atrakcyjna. Więcej o tym w artykule: Chińczycy na Podlasiu.

Na Białorusi, tuż za granicą. Siedziba Dziadka Mroza

Na Białorusi, tuż za granicą. Siedziba Dziadka Mroza

Próbuję jakoś temu zaradzić. Korzystam ze znajomości powstałych przez lata podróżowania i własnym sumptem przekonuję kogo mogę, że warto do nas przyjeżdżać. W tym celu stworzyłem anglojęzyczną stronę internetową: Eastern-Poland. Jest tam sporo zdjęć, informacji i krótkich filmów. Mam nadzieję, że z czasem przyniesie to efekt. Jeśli ktoś chciałby mi w tym pomóc, to zapraszam do współpracy. Udostępniajcie, polecajcie, niech cały świat się dowie jak u nas pięknie!

Mam też nadzieję, że już tej wiosny, wielu polskich turystów ruszy na wschód od Wisły. Oto kilka powodów:

Wielokulturowość

Tu spotyka się Wschód z Zachodem. Obok siebie wznoszą się neogotyckie kościoły i drewniane cerkwie. Krajobraz jest świadectwem dawnych czasów, kiedy na porośniętych lasami terenach osiedlali się Rusini ze wschodu (zobacz: Kraina Otwartych Okiennic) i Polacy z Mazowsza. Trochę później pojawili się również Tatarzy, wzbogacając krajobraz o orientalne akcenty.

Szlak Tatarski, meczet w Kruszynianach

Szlak Tatarski, meczet w Kruszynianach

W ciągu krótkiej wycieczki trafiamy na świadectwa funkcjonowania kilku wyznań i religii. Najpierw mocne spotkanie z prawosławiem. Zaczynamy od bardzo ciekawego Muzeum Ikon w Supraślu. Następnie położona tuż obok cerkiew Zaśnięcia Najświętszej Maryi Panny (wzniesiona na początku XVI wieku). To absolutny unikat, jedyna na terenie Polski świątynia łącząca cechy gotyku i architektury bizantyjskiej.

Z Supraśla wjeżdżamy na Szlak Tatarski, odwiedzamy Bohoniki i Kruszyniany, wsie znane z zabytkowych meczetów. Na obiad obowiązkowo oryginalna kuchnia tatarska.

W położonych tuż obok Krynkach wspomnimy dawnych mieszkańców miasteczka. Do II wojny światowej Żydzi stanowili 60 proc. mieszkańców. Zachowały się pozostałości synagog oraz kirkut. Miłośnicy judaiców konieczne odwiedzić powinni Tykocin, jedną z podlaskich perełek, w którym jakimś cudem straszne czasy II wojny światowej przetrwała Wielka Synagoga. Obiekt wzniesiony w 1642 roku jest atrakcją w skali Polski i Europy. Zajrzeć trzeba do jednej z tutejszych restauracji, serwujących kuchnię żydowską.

W północnej części regionu, na Suwalszczyźnie zobaczymy molennę Staroobrzędowców, bazylikę i synagogę w Sejnach oraz odwiedzimy Puńsk, wyjątkową gminę, w której litewska mniejszość jest większością (zobacz artykuł: Puńsk, Litwini w Polsce).

Po drodze z Białowieży do Białegostoku zatrzymamy się w kilku wsiach, żeby zrobić zdjęcia pięknym drewnianym cerkwiom na Szlaku Otwartych Okiennic. A w samej Białowieży zajrzymy do zbudowanej dla cara Aleksandra III, wyjątkowej bo murowanej cerkwi, skrywającej absolutny unikat – ikonostas z porcelany!

Przyroda

Wszystkie wspomniane wyżej miejsca otacza pełna uroku natura. Supraśl leży na terenie olbrzymiego kompleksu leśnego Puszczy Knyszyńskiej. Kruszyniany, Bohoniki i Krynki znajdują się na jej obrzeżach, dlatego właśnie w tamtych okolicach często można zobaczyć żubry, wychodzące z puszczy na okoliczne łąki i pola.

Takie o to znaki ostrzegawcze spotykamy w Puszczy Knyszyńskiej

Takie o to znaki ostrzegawcze spotykamy w Puszczy Knyszyńskiej

O Białowieży nie ma co się rozwodzić. Wszyscy przecież pamiętamy, że to jedyny w Europie nizinny las naturalny. Skarb absolutny, przyciągający przyrodników z całego świata. Od czerwca zeszłego roku dodatkowym atutem Białowieży jest bezwizowy ruch na Białoruś. Z udogodnienia tego skorzystać może każdy turysta. Więcej informacji znajdziecie tu: Na Białoruś bez wiz.

Koniecznie za to wspomnieć należy o Biebrzy i Narwi. Obszar ten sukcesywnie zyskuje na znaczeniu i cieszy się coraz większa popularnością wśród miłośników przyrody. To m.in. tu można odbywać pasjonujące widokowe loty balonem. Pozostając dalej w klimatach związanych z wodą przenosimy się nieco na północ i trafimy do Wigierskiego Parku Narodowego, który udanie łączy ochronę przyrody z rozwojem turystyki. Na południu warto zwrócić uwagę na dolinę Bugu oraz Roztoczański Park Narodowy. A dalej, to już oczywiście Bieszczady, wartość których dobrze znamy.

Wigry. W tle klasztor pokamedulski

Wigry. W tle klasztor pokamedulski

Turystyka aktywna

Mam takie wrażenie, że gusta polskich turystów zmieniają się i idą w dobrym kierunku. Po latach pogoni za hotelami all inclusive w Egipcie i Turcji, świadomie wybieramy coś ciekawszego. Rajdy piesze i konne, turystyka rowerowa, kajaki i żagle. Plus poszukiwania oryginalnych smaków, zdrowej i ciekawej kuchni regionalnej. Wschodnia Polska jest wymarzonym miejscem na tego typu wakacje. Sama tylko Suwalszczyzna wystarczy na dwutygodniowy, piękny urlop. A przy okazji można w łatwy sposób urządzić jedno lub dwudniową wycieczkę do Wilna.

Warto wspomnieć o Green Velo. Co prawda wielki projekt, który miał rozruszać tę część Polski, w praktyce na razie wygląda tak sobie, ale mam nadzieję, że zakrojona na szeroką skalę reklama szlaku przyniesie efekt w postaci większego zainteresowania turystów Wschodnią Polską.

Sioło Budy

Sioło Budy

Jesteśmy po drodze

Przed zaborami przez Podlasie przebiegała granica między Koroną a Litwą, czyli tu był środek Rzeczpospolitej! Dlaczego o tym piszę? Żeby pokazać, że za Białymstokiem i za Suwałkami świat się nie kończy. Wręcz przeciwnie, zaczyna się coś nowego i ciekawego. Jeśli zawitacie na Podlasie, na Szlak Tatarski, do Tykocina czy Białowieży, pomyślcie o chociażby krótkim wypadzie na Białoruś. Takie miejsca jak Grodno, Zaosie czy Nowogródek powinien odwiedzić każdy Polak. Jadąc do Augustowa lub Suwałk rozejrzyjcie się za możliwością zorganizowania wycieczki na Litwę. Da się to łatwo zrobić. Stąd to już i do Rygi jest blisko. I to jest kolejny atut naszego regionu.

Serdecznie zapraszamy!

Zdjęcie żubra w Białowieży: Irek Smerczyński. Pozostałe fotografie: Krzysztof Matys.

More information in English: Eastern-Poland.eu

Hotel w Suwałkach

Jeden z najładniejszych w Polsce. Uwiódł mnie i dlatego zostałem hotelarzem. Co prawda tylko na ćwierć gwizdka, dalej moim podstawowym zajęciem są egzotyczne wycieczki, ale jednak… Coś tam konsekwentnie przy nim robię. To Loft 1898 – najpiękniejszy hotel na Suwalszczyźnie.

Otwarty został wiosną tego roku, a już ma mnóstwo fantastycznych opinii. Na Booking.com ocena 9,5 na 10! Z oznaczeniem „wyjątkowy”! Więcej opinii tu.

Od wielu lat zajmuję się turystyką i jeżdżę po świecie. Naoglądałem się hoteli. Większości nie pamiętam. Podobne jeden do drugiego, poginęły w pamięci. Tym bardziej doceniam obiekty wyróżniające się i ciekawe. Takie, które dają coś więcej niż wygodne łóżko i śniadanie na czas. Co to może być? Szczególne położenie, oryginalna architektura, pomysł na wystrój, wyjątkowa kuchnia…

Pokój w hotelu Loft 1898

Pokój w hotelu Loft 1898

Skąd się wziął nasz hotel? Pod koniec XIX wieku wzniesiono tu carskie koszary. W dwudziestoleciu międzywojennym stacjonował w nich słynny 2. Pułk Ułanów Grochowskich. Więcej na ten temat w artykule: Historia Hotelu Loft. W PRL-u dalej był to teren wojskowy, później popadł w ruinę.  Jeszcze kilka lat temu przedstawiał opłakany widok. Dziury zamiast okien, zniszczony dach, w środku wyrosły młode drzewa. Odwiedzający Suwałki pasjonaci ze Stowarzyszenia Ułanów Grochowski już się pogodzili, że zabytkowy i drogi im obiekt zniknie z mapy miasta, kiedy ku ich zaskoczeniu inwestycja ruszyła. Po kilku latach prac udało się zamienić mocno podniszczony budynek w piękny hotel. Co ważne, zachowano możliwie dużo z oryginalnej substancji budynku. Widać to już z zewnątrz. Wyczyszczenie i odrestaurowanie ceglanej elewacji wiązało się ze sporym wysiłkiem.

Architektura

Uratowano zabytkowe mury, wzbogacając je o nowoczesne elementy. Dzięki temu powstał obiekt o wyjątkowej architekturze. Gościom hotelowym bardzo podobają się loftowe wnętrza i ich ciekawy wystrój. Uwagę zwracają duże fototapety z przedstawieniami najpiękniejszych miejsc Suwalszczyzny. Zobacz pokoje.

Kuchnia

Integralną częścią hotelu jest restauracja Tatarak. Ściśle nawiązuje do specyfiki regionu. To miejsce, w którym można odkryć dawne smaki Suwalszczyzny i rozsmakować się w potrawach typowych dla północno-wschodniej Polski. Specjalnością restauracji  jest kuchnia „fusion”, której zasady, polegające na łączeniu tradycji z nowoczesnymi trendami w gastronomii, doskonale komponują się z wyjątkowym charakterem hotelu. Więcej o restauracji Tatarak.

Gdzie leżą Suwałki?

Tuż za Augustowem, a to miasto zna chyba każdy. Jest jedną z wakacyjnych stolic Polski. Latem bywa tu bardzo tłoczno. Nadal działa sława sprzed lat („Beata z Albatrosa”), ale doszły też nowe, udane działania promocyjne. Zaangażowanie radiowej „Trójki” czy imprezy typu „Pływanie na byle czym”. Augustów słusznie cieszy się tak dużym powodzeniem.

Warto pojechać dalej, 30 km za Augustów. Tam, gdzie ludzi znacznie mniej, gdzie piękne okolice i wspaniała przyroda. Zaprasza przyjazny turystom Wigierski Park Narodowy oraz urokliwy Suwalski Park Krajobrazowy. Rzeki, lasy i jeziora. Mnóstwo ścieżek rowerowych i tras kajakowych. Do tego naprawdę wyjątkowa kuchnia! Sięgająca pamięcią do czasów Wielkiego Księstwa Litewskiego (połączenie wpływów litewskich, białoruskich, tatarskich i karaimskich).

Poza tym, co koniecznie należy podkreślić, Suwałki znajdują się po drodze na Litwę, Łotwę i do Estonii. Stąd już tak blisko do Wilna, że stolicę Litwy da się zobaczyć w ciągu jednodniowej wycieczki. Właśnie o tego typu atrakcje można wzbogacić pobyt na Suwalszczyźnie. Niezależnie od tego czy będą to wakacje czy tylko dłuższy weekend. Tak samo konferencje, szkolenia i sympozja. Byliście już w Białowieży i na Mazurach? Nie chcecie powtarzać wytartych szlaków? Zapraszamy do nas! Będzie nie mniej ciekawie i bardzo elegancko. A do tego zorganizujemy pełną atrakcji wycieczkę na Litwę.

More info about Suwałki Region (Suwalszczyzna) on our website in English: Poland Tour Operator, Suwalki Region.

Puńsk (Punskas). Litwini w Polsce

Jedną z wielu turystycznych atrakcji Suwalszczyzny jest jej wielokulturowość. Obszar niegdyś zamieszkiwany przez Jaćwingów, u schyłku średniowiecza zasiedlony został przez żywioły etniczne idące z kilku kierunków. Poza Polakami i Rusinami znaleźli się tu również Litwini. Później doszli jeszcze Tatarzy, Karaimi, Żydzi, Niemcy i rosyjscy staroobrzędowcy. A wszystko to na stosunkowo niewielkim obszarze. Mieszanka religii, tradycji i języków.

Dwujęzyczna tablica przy wjeździe do wsi

Dwujęzyczna tablica przy wjeździe do wsi

Jeśli przyjedziecie w okolice Suwałk, pofatygujcie się do Puńska. Mało jest tak oryginalnych gmin. Aż 80 proc. mieszkańców to Litwini. To szczególny przypadek, kiedy mniejszość jest większością.

Umówieni jesteśmy z wójtem, Witoldem Liszkowskim. Podjeżdżamy pod urząd gminy. Właśnie skończyła się sesja rady. Przed wejściem do urzędu grupa osób. Rozmawiają. Oczywiście po litewsku. Wójt przyjmuje nas poczęstunkiem (wschodnia gościnność). Pytamy o turystykę w regionie, ale też o specyfikę gminy. Co wyjątkowego? Szkoły, w których językiem nauczania jest litewski (rodzice wybierają czy dziecko będzie uczyło się matematyki i geografii po polsku czy po litewsku). Nazwy miejscowości w dwóch językach. Zespoły folklorystyczne, w których tańczą już czteroletnie dzieci. Kilka wydawnictw. Na pierwszy rzut oka widać, że poczucie przynależności narodowej bardzo tych ludzi łączy i motywuje. Są aktywni. Obserwujemy pracę urzędu, dzwonią telefony, przychodzą interesanci, dominuje język litewski.

Galeria Stara Plebania

Galeria Stara Plebania

Bliżej przyglądamy się turystyce. Miejscowość jest niewielka, położona z daleka od popularnych szlaków, więc i turystów niezbyt wielu. Infrastruktura wcale nie jest zła. Znajdziemy tu kilka naprawdę dobrych regionalnych restauracji (kuchnia litewska). Jest też co zobaczyć. A hotele? Baza noclegowa dla większych grup jest w pobliskich Suwałkach (zobacz: hotel Suwałki). W regionie są kwatery agroturystyczne. Nie ma więc problemu. Czego zatem Puńsk potrzebuje? Chyba promocji. I kilku pomysłów na komercjalizację tego, co ma. Dziś turyści szukają czegoś oryginalnego. Lubią egzotykę i zaskakujące, nieodkryte jeszcze atrakcje. W takim ujęciu Puńsk dysponuje mocnymi atutami! Podobnie zresztą jak spora część Suwalszczyzny i województwa Podlaskiego.

Motywem zdobniczym plakatu jest oczywiście litewska krajka

Plakat na drzwiach pracowni

Zwiedzić i obfotografować należy niewielki, ale uroczy skansen. Obowiązkowo wizyta w muzeum ulokowanym w starej plebanii. Sam budynek jest atrakcją. W środku ciekawe zbiory – świadectwa historii tych ziem. Turystom można organizować warsztaty rękodzieła. W budynku szkoły znalazły swoje miejsce niewielkie pracownie, tkacka i stolarska. Dzieci chętnie uczą się tradycyjnych technik. Najciekawsze wydają się krajki, czyli wzorzyste pasy, towarzyszące człowiekowi od narodzin do śmierci. Nimi dekorowane były kołyski, ubrania dzieci i weselne stroje. Na krajkach spuszczano trumnę do grobu. Wchodzimy do kościoła w Puńsku, ściany udekorowane tym samym wzorem. Jeśli ktoś szuka jednej, typowo litewskiej pamiątki, którą mógłby kupić na Suwalszczyźnie, to będzie to krajka.

Na jak długo trzeba tu przyjechać? To zależy. Jeśli to grupowa, intensywna wycieczka, to wystarczy kilka godzin zakończonych pysznym obiadem (kartacze, soczewiaki lub litewskie bliny, a na deser oczywiście mrowisko – kopiec cienkich faworków polany miodem). Ale jeśli ktoś szuka dłuższego wypoczynku w ciszy i spokoju, znajdzie tu wyśmienite warunki. Puńsk jest malowniczo położony nad niewielkim jeziorkiem. Dookoła pola, laski i pagórki. Sielsko. Na wakacje akurat.

Jak daleko jest do Puńska? Z Suwałk to niecałe 30 km, z Białegostoku 160, a z Warszawy 320. Do przejścia granicznego z Litwą (Budzisko) jest ledwie 8 km.

Litewskie, wielokulturowe tematy czekają na nas również w pobliskich Sejnach. Po drodze do tego ciekawego miasteczka zatrzymajmy się w Osadzie Jaćwiesko-Pruskiej. To mocno oryginalne miejsce. Gospodarz, Piotr Łukaszewicz, własnym sumptem stworzył coś, co ma przypominać o dawnych mieszkańcach tych ziem. Są tu miejsca mocy, ogrodzony palisadą gród obronny i przedchrześcijański święty krąg. Pan Piotr oprowadza po obiekcie, wiele opowiada i stara się zainteresować przybyszów historią przodków.

Skansen w Puńsku

Skansen w Puńsku

Więcej o atrakcjach regionu w artykułach Suwalszczyzna oraz Sejny. Miasteczko na kresach.

Dziękuję Pani Jolancie Łatwis z urzędu gminy w Puńsku za pomoc w organizacji naszej wycieczki!

More info about Suwałki Region (Suwalszczyzna) on our website in English: Poland Tour Operator, Suwalki Region.

Suwalszczyzna

Region turystycznych możliwości. Uważam, że Suwalszczyzna ma przed sobą dobre czasy. Położenie w północno-wschodniej Polsce, tuż przy granicy z Litwą, Białorusią i Obwodem Kaliningradzkim, stwarza olbrzymie możliwości rozwoju turystyki transgranicznej. Zatrzymują się tu Polacy jadący do krajów nadbałtyckich oraz Finowie i Estończycy podróżujący w kierunku Europy Zachodniej.

Zabytkowy klasztor na Wigrach jest jedną z wizytówek Suwalszczyzny.

Zabytkowy klasztor na Wigrach jest jedną z wizytówek Suwalszczyzny

Ciekawostką geograficzną są trójstyki granic. Na Suwalszczyźnie znajdują się aż dwa miejsca, w których spotykają się granice trzech krajów: Polski, Litwy i Rosji (punkt „Wisztyniec” nieopodal Wiżajn) oraz Polski, Litwy i Białorusi (na rzece Marycha w Puszczy Augustowskiej).

Wiadomo, że północno-wschodnia Polska przyrodą stoi. To słynne Zielone Płuca. Na Suwalszczyźnie znajdują się dwa parki narodowe: Wigierski oraz leżący na południowej granicy regionu, Biebrzański Park Narodowy. Oba parki dają duże możliwości turystyczne. W Wigierskim utworzono 250 km oznakowanych szlaków pieszych, rowerowych i ścieżek edukacyjnych.

Do tego aż 21 rezerwatów przyrody! I już tylko z tego powodu warto tu przyjechać. Zobacz też: Turystyczna Polska Wschodnia.

Rzeka Szeszupa

Rzeka Szeszupa

Suwalszczyzna jest krainą prawie 150 jezior! Znajdziemy tu zarówno akweny z piaszczystymi plażami, jak i śródleśne, malownicze jeziorka o stromych brzegach. Przez region przepływa kilka rzek znanych wszystkim miłośnikom kajakarstwa. To Czarna Hańcza i Rospuda. Ale na pewno warto wziąć pod uwagę również Szeszupę i Marychę. Te dwie ostatnie w szczególności polecane są doświadczonym kajakarzom, szukającym kontaktu z naturą, nieskażoną jeszcze masową turystyką.

To kolejna zaleta Suwalszczyzny. Turystów tu jeszcze niezbyt wielu. Wystarczy zejść z najczęściej wykorzystywanych szlaków, by móc do woli cieszyć się kontaktem z przyrodą.

Rewelacyjne warunki turystyczne znajdziemy na obszarze Suwalskiego Parku Krajobrazowego. Wyjątkowe w skali całej Polski ukształtowanie terenu jest dziełem lodowca, który przesunął się tędy 10 tys. lat temu. Zobaczymy tu najpiękniejsze przykłady moren i naturalnych głazowisk. Wyjątkowo atrakcyjne widoki tworzą wysokie wzgórza, na czele z najbardziej znaną Górą Cisową, oraz głębokie doliny, kryjące malownicze jeziora. W tej okolicy znajduje się najgłębsze w Polsce jezioro – Hańcza (108,5 m).

Jeziora Gałęziste i Samle, fot. H. Stojanowski

Jeziora Gałęziste i Samle, fot. H. Stojanowski

Na terenie Suwalskiego Parku spotykamy wiele archeologicznych świadectw obecności Jaćwingów, dawnych mieszkańców tych ziem. Wśród nich wyróżnia się grodzisko na Górze Zamkowej. Interesującym obiektem jest molenna, czyli świątynia staroobrzędowców we wsi Wodziłki – najstarsza tego typu budowla w Polsce.

Wychowałem się na pograniczu Podlasia i Suwalszczyzny. Tu w czasie I Rzeczpospolitej przebiegała granica między Koroną i Wielkim Księstwem Litewskim. Etnicznie i kulturowo obszar formował się dość późno, u schyłku średniowiecza. Jaćwingowie ustępowali miejsca żywiołom polskim i ruskim. Z czasem doszli jeszcze Żydzi, Niemcy, Tatarzy i Karaimi. Powstała mozaika kultur. Do dziś widać ją w krajobrazie miast i wsi, kuchni, a nawet lokalnej gwarze.

Już krótki rys historyczny wystarczy, by zdać sobie sprawę ze specyfiki regionu. Obszar dzisiejszej Suwalszczyzny podzielony był między Koronę i Wielkie Księstwo Litewskie. Po 1795 roku znalazł się pod zaborem pruskim. Następnie przeszedł w ręce rosyjskie. Po wybuchu I wojny światowej zajęty został przez wojska niemieckie. W dwudziestoleciu międzywojennym podzielony był między Polskę i Niemcy. Dziś spora część historycznej Suwalszczyzny należy do Litwy. Zobacz też: Puńsk. Litwini w Polsce.

Najtrudniej docenić to, co się ma. Może dlatego mieszkańcy tych terenów tak niepewnie promują swój piękny region. Może śmiałości muszą nabrać od kogoś z zewnątrz. Jak tutejsze walory docenią w Warszawie i Londynie, to i oni sami w nie uwierzą.

Widok z góry Zamkowej na jezioro Szurpiły.

Widok z Góry Zamkowej na jezioro Szurpiły

Jeśli ktoś z lokalnych władz, gmina czy jakakolwiek inna jednostka, ma pomysł na swój region, proszę niech się zgłasza. Chętnie pomogę. Od lat zajmuje się światową turystyką. Jest wiele przykładów, które można wykorzystać.

A do turystów mam apel. Nie zatrzymujcie się na Augustowie! Przejedźcie jeszcze 30 km. Tam czeka na odkrycie piękna, wyjątkowa kraina. Naprawdę warto! Dla przyrody, pięknych krajobrazów, mozaiki kultur i wyśmienitej kuchni. Nie macie planów na wakacje? Polecam Suwalszczyznę!

Zobacz także: Sejny – miasteczko na kresach.

Dziękuję Suwalskiej Izbie Rolniczo-Turystycznej za udostępnienie zdjęć.

Polecam piękny hotel w Suwałkach.

PS. Zapraszam na warszawskie targi LATO: 17-19 kwietnia. Suwalszczyzna będzie tam mocno reprezentowana. Przewidziano wiele atrakcji dla dorosłych i dzieci, w tym degustacje specjałów regionalnej kuchni oraz konkursy z nagrodami.  Do wygrania m.in. pobyt w hotelu na Suwalszczyźnie!

 

More info about Suwałki Region (Suwalszczyzna), Podlasie and tourism in Belarus & Lithuania on website in English: Poland Tour Operator.

Sejny. Miasteczko na kresach

Wczoraj wróciłem z Sejneńszczyzny. To region północno-wschodniej Polski, tuż przy granicy z Litwą. Wyjątkowy. Jakże inny od płaskich terenów niziny podlaskiej. Cały krajobraz to małe pagórki. Pełno ich. Jakby ktoś je specjalnie usypał. A między nimi ukryte są małe jeziorka. Jest tam miejsce, z którego widać siedem jezior! Mniej za to jest lasów. Jeśli już to

Taki krajobraz

Taki krajobraz

niewielkie olszyny czy śródpolne laski iglaste zwane borkami. Tak jak w pięknych zdaniach Miłosza z Pieska przydrożnego o „okolicach polnych i jeziornych” tudzież „powiatach pagórków i borków”. Zobacz więcej w artykule: Suwalszczyzna.

 

W krajobrazie tym z daleka już widać wieże kościoła w Sejnach. I o tym miasteczku  chciałbym napisać parę słów. Wizyta w nim przypomniała mi wszystkie klimatyczne, senne miejscowości naszego regionu. Takie, które mają atrakcje turystyczne, ale jednocześnie są senne i – wydawałoby się – po prostu, nudne. Wymienić można by Supraśl czy Krynki, a nawet Białowieżę. Tak, ta bardzo popularna dziś Białowieża, też bywa senną, małą i, dla niektórych nieciekawą, wsią.

Sejny

Jest coś uwodzicielskiego w nastroju takich miejscowości. Jest też coś niebezpiecznego. Osoby, które muszą tam zostać na trochę reagują różnie. Jedni uciekają najszybciej jak się da, inni zostają na zawsze. Miejscowi dużo piją by jakoś poradzić sobie z szarością krajobrazu.

 

Właściwie to można by pomyśleć o czymś w rodzaju przewodnika po miasteczkach północno-wschodniej Polski, w którym tematem przewodnim będzie właśnie owa specyficzna atmosfera. Jak ją nazwać? Atmosferą prowincji? Klimatem powiatowego miasteczka? Proponuję coś innego. Mnie, to wszystko kojarzy się z dzieciństwem. Spędziłem je na podlaskiej wsi, właśnie wśród pól i borków. Dla mnie byłaby to więc atmosfera dawności, klimat utraconej sielskości. Coś, za czym tęsknimy, a czego złapać już nie da rady.

biala_synagoga_sejny_suwalszczyzna_fot_krzysztofmatys

Biała Synagoga w Sejnach

Polska zmienia się w ekspresowym tempie. Zmieniają się duże miasta, ale wieś też przeżywa metamorfozę. Nowym elementem krajobrazu są chociażby porozrzucane po polach duże bele słomy czy zafoliowanego siana. Swoją drogą, te ostatnie, to straszne paskudztwo. Na szczęście, w tym roku pojawiła się folia w kolorze zielonym. Dzięki temu bele już tak nie szpecą. Jeszcze kilka lat i przyzwyczaimy się. Wielkie zielone, plastikowe walce będą tak naturalnym widokiem jak kiedyś kopy siana.

sejny_bazylika_mniejsza_suwalszczyzna_fot_krzysztofmatys

Bazylika i klasztor podominikański w Sejnach

Tam, gdzie najbardziej odczuwam klimat dawności, są więc małe miasteczka. W części jeszcze nieodrestaurowane, trochę zapuszczone. Takie, jakby bardziej naturalne. W dziwnym świecie, nawet to może być atrakcją turystyczną. Dla mnie jest.

 

A Sejny? No cóż, przyjechać tu trzeba koniecznie. Urzeknie was tak samo krajobraz otaczających miasteczko pól, jak i piękna idea wielokulturowości, którą się tu pielęgnuje. Ogromna w tym zasługa prężnego i znanego w świecie Ośrodka „Pogranicze sztuk kultur i narodów”. Miasto ma bogatą historię i kilka ciekawych zabytków (pochodząca z XVII w. Bazylika Nawiedzenia Najświętszej Marii Panny, Klasztor Dominikanów, gotycka figurka zwana Madonną Szafkową przedstawiająca Matkę Boską z Dzieciątkiem i oczywiście Biała Synagoga).

Pokamedulski klasztor w WIgrach

Klasztor w Wigrach, wizytówka Suwalszczyzny

Większość turystów przejeżdża szybko drogą prowadzącą z Augustowa na Litwę. Pędzą do Druskiennik lub Wilna. Ledwie kilka kilometrów od tej trasy leżą Sejny. Skręćmy nieco w bok. Zajedźmy do tego miasteczka. Chociaż na chwilę. Na kawę czy obiad w litewskiej karczmie. Na dalszą drogę zabierzmy stąd nieco tutejszego wyjątkowego klimatu.

Zobacz też: Puńsk, Litwini w Polsce.

……….

 

Najlepszy hotel na Suwalszczyźnie.

 

Wycieczki na Podlasie, Litwę i Białoruś

Działa na WordPress & Szablon autorstwa Anders Norén